Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Granice w relacjach małżeńskich Granice w relacjach małżeńskich
Henry Cloud, John Townsend
Książka wskazuje, jak można zmienić relacje małżeńskie na lepsze, nawet jeśli druga osoba nie jest tym zainteresowana. Proces zmian rozpoczyna się jednak zawsze od wzięcia odpowiedzialności za własną część problemu, ponieważ granice można wyznaczyć tylko tej osobie, nad którą ma się władzę - samemu sobie... » zobacz więcej
Masturbacja w małżeństwie...

     Od 7 lat jestem mężem Ewy, mamy pięcioletniego syna Adasia. Od 2 lat nie układa nam się w małżeństwie... Obwiniam o to siebie, bo myślę, że przyczyną naszych problemów jest to, że od czasu do czasu masturbuję się. Już sam nie wiem, czy podczas naszego małżeńskiego zbliżenia angażuję się uczuciowo, czy może traktuję żonę bardziej przedmiotowo, a nasz akt małżeński wyłącznie jako źródło przyjemności... Walczę z tym, bo wiem, że masturbacja niszczy naszą małżeńską relację... Ale jak mam sobie z tym poradzić? Wydaje mi się, że żona nic nie wie. Problem ten istniał już przed ślubem. Myślałem, że potem wszystko się zmieni. Bardzo proszę o jakąś radę, pomoc...

Krzysztof



     Drogi Panie Krzysztofie,

     Na początku chcę Panu pogratulować odwagi w tak uczciwym i otwartym zadawaniu pytań, które dotykają Pana sfery intymnej. Mam także wrażenie, że potrafi Pan stanąć w prawdzie i szukać przyczyny trudności małżeńskich najpierw w sobie (a nie w żonie), co także jest godne docenienia.

     Aby odpowiedzieć Panu na pytanie, jak rozwiązać problem masturbacji, który Pana dotyka, musiałbym zadać kilka pytań dodatkowych. Ponieważ ze zrozumiałych względów nie mamy takiej możliwości, napiszę ogólnie na temat masturbacji i bardzo skrótowo o sposobach wychodzenia z tego problemu.

     Ludzka psychika nie daje się jednoznacznie układać w schematy, jednak na potrzeby naszego "Kącika" opiszę trzy zasadnicze "modele masturbacji". Każdy z nich ma inne przyczyny i każdy wymaga innej postawy terapeutycznej.

     1. Masturbacja o charakterze obsesyjno-kompulsywnym - występuje wtedy, gdy osoba dotknięta tym problemem przez dość długi czas zachowuje abstynencję, stopniowo jednak wzrasta w niej napięcie (bardzo często towarzyszą temu stany lękowe) aż do gwałtownego "uruchomienia" (pojęcie to oznacza w naszym artykule popełnienie samogwałtu), często kilkakrotnego w ciągu jednego do kilku dni. Potem następuje głębokie poczucie winy, stan depresyjny, powrót do równowagi i cykl ten niestety się powtarza. Schematycznie można by to zobrazować w następujący sposób (każda cyfra oznacza kolejny dzień, a jej wartość liczbę "uruchomień"):

     0000...0 034000000...
     0000523000...itd.

     Ten model masturbacji towarzyszy zaburzeniom, które ogólnie moglibyśmy nazwać zaburzeniami nerwicowymi (lękowymi). W leczeniu tej nerwicy potrzebna jest współpraca spowiednika i terapeuty, a sukces zależy od zniesienia procesu tłumienia uczuć, które pacjent uważa za "zakazane". Używam tutaj celowo określenia "pacjent", aby podkreślić, że wina moralna w tym typie masturbacji jest stosunkowo niewielka - mamy do czynienia z chorobą. Uruchomienie nie powinno być traktowane jako straszliwe zło. Podchodząc miłosiernie do człowieka i jego słabości, należy przede wszystkim zająć się leczeniem nerwicy.

     2. Masturbacja nałogowa - ten model nie odbiega od modeli występujących we wszystkich rodzajach uzależnień (alkohol, narkotyki, internet, pornografia i inne). Może trochę przypominać model poprzedni, jednak okresy abstynencji nie będą tak długie:

     112011221311100120111 itd.

     Jak widać, mamy do czynienia z klasycznym nałogiem, z którym należy postępować terapeutycznie, tak jak w przypadku leczenia wszystkich innych uzależnień. Potrzebny jest duży wysiłek pacjenta, aby zachować abstynencję, grupy wsparcia (np. oparte na schemacie dwunastu kroków AA), terapia indywidualna, unikanie miejsc, sytuacji grożących uruchomieniem. Każde uruchomienie powinno być traktowane poważnie, ponieważ grozi kolejnym upadkiem. Dochodzi tu do wszystkich negatywnych konsekwencji wspólnych wszystkim nałogom (zubożenie życia emocjonalnego, spłycenie relacji z bliskimi i inne). Koniecznie trzeba się leczyć.

     3. Masturbacja przygodna - pojawia się jako problem od czasu do czasu. W naszym modelu będzie wyglądała następująco:

     00001000000001000...0000000000010 itd.

     Jak widać mogą się tu pojawiać często bardzo długie okresy spokoju (nawet kilkuletnie). Jest zawsze sygnałem potrzeby pracy nad sobą w jakimś innym obszarze, niezwiązanym bezpośrednio ze sferą seksualną. Uruchomienie w tym modelu nie powinno być lekceważone, ale też nie jest największym problemem. Masturbacja w tym przypadku przypomina zapalenie się lampki kontrolnej w samochodzie - wskazuje na to, że coś wymaga naprawy, ale w silniku. Lampka sama w sobie nie powinna zaprzątać głowy kierowcy, trzeba szukać prawdziwych przyczyn awarii. Ten model nie wymaga leczenia, a pracy nad sobą w obszarach niezwiązanych z erotyką.

     Jak Pan widzi, Panie Krzysztofie, trudno mi odnieść się do Pana pytania bez możliwości rozmowy. Mam nadzieję, że przedstawienie tych trzech podstawowych modeli da Panu światło, co robić dalej. Niezależnie, w którym modelu się Pan bardziej odnajduje, zawsze warto budować pozytywną więź z małżonką, na różne sposoby okazywać jej miłość i czułość. Być może trzeba poszukać pomocy terapeutycznej. Zawsze ostrożnie należy podchodzić do odpowiedzi na pytanie, czy żona powinna wiedzieć o Pana problemie - tu nie ma jednoznacznych rozwiązań - być może mogłaby Panu pomóc, ale równie dobrze mogłaby zostać bardzo zraniona i to utrudniłoby Panu wychodzenie z masturbacji. Wszystko, co mówimy kochanej osobie, musi być prawdą, ale nie zawsze cała prawda musi być bezwarunkowo odkryta. Jestem przekonany, że może być Pan dobrym mężem, nawet jeśli przez jakiś czas będzie Pan się zmagał z tym problemem. Paradoksalnie właśnie ta wewnętrzna walka może być znakiem Pana miłości...


Marcin Gajda


Tekst pochodzi z Miesiecznika
Formacji Różańcowej "Różaniec"

maj 2008



Uzdrowić miłość Uzdrowić miłość
Martin Rovers
Jest to książka poświęcona rozwojowi relacji małżeńskiej. Autor odsłania, nazywa i analizuje zranienia, których doświadczają małżonkowie. Opisuje też różne strategie pomocne w tym, by miłość, która przynosi zranienia została odnowiona... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 LUSIA: 27.08.2014, 13:15
 NIE MOGĘ SIĘ POGODZIĆ Z TYM ŻE MÓJ MĄŻ SIĘ MASTURBUJE JA JESTEM ZDROWA KOBIETĄ KTÓRA TEZ POTRZEBUJE SEKSU NIGDY MU NIE ODMAWIAŁAM ALE STWIERDZIŁAM ODKĄD MAMY INTERNET TO SIĘ ZMIENIŁO
 angela: 09.08.2014, 00:52
 Witam. Przeczytałam wszystkie posty bo też mam problem. Zauważyłam że mężczyźni mają zupełnie inne zdanie na ten temat niż kobiety. No cóż ja zgadzam się z kobietami.. Mój mąż woli się sam zaspokajać niż kochać ze mną. Bardzo mnie to boli. Najgorsze jest to że on się tego wypiera a ja wiem że on to robi. Mówiąc szczerze nie przeszkadzało by mi to aż tak bardzo gdyby umiał o tym porozmawiać ale on się zapiera ze nie robi tego! wczoraj mu wszystko wygarnelam i kazałam mu się wyprowadzić bo nie mogę dłużej tego znosić. Pragnę być kochana i szanowana. Chciałam tylko szczerości. ..
 angela: 09.08.2014, 00:51
 Witam. Przeczytałam wszystkie posty bo też mam problem. Zauważyłam że mężczyźni mają zupełnie inne zdanie na ten temat niż kobiety. No cóż ja zgadzam się z kobietami.. Mój mąż woli się sam zaspokajać niż kochać ze mną. Bardzo mnie to boli. Najgorsze jest to że on się tego wypiera a ja wiem że on to robi. Mówiąc szczerze nie przeszkadzało by mi to aż tak bardzo gdyby umiał o tym porozmawiać ale on się zapiera ze nie robi tego! wczoraj mu wszystko wygarnelam i kazałam mu się wyprowadzić bo nie mogę dłużej tego znosić. Pragnę być kochana i szanowana. Chciałam tylko szczerości. ..
 Gość : 12.04.2014, 23:08
 Trochę sobie poczytałem. U każdego z nas występuje ten sam problem. Podłoże jego u wszystkich jest różne. Sex jak mówi moja żona to fajna rzecz. Tylko prawie zawsze jest zmęczona po pracy. A jak już to tylko łóżko. A nawet lepiej, podłoga by dzieci nie obudzić. Jak mówię zróbmy to czy tamto, wprowadźmy coś innego do sexu. To albo się brzydzi, albo wstydzi. Lubię sam sex nie , tylko orgazm, ale moja żona tylko numerek i spać oczywiście 1-2 na dwa tygodnie. Wiec się onanizuje średnio co dziennie. Schodzi ze mnie napięcie i spokój. Sam pracuje po nocach, a w dzień zajmuję się 2 i 5 latkiem od rana. Sypiam po 5-6 godzin. Z żoną się nie dogaduje więc ręką i pomaga. Starsze ostatnio żonę ze pójdę na loda do innej. Ona nie wierzy. Wiem jest jej wygodnie z tym co ma. Wiec niech kobitki nie gadają ze wipinaja się kiedyś faceci chce, tylko wtedy kiedy one chcą, lub mają jakiś interes w tym.
 hgf: 12.04.2014, 12:01
 dlaczego żona robi sobie dobrze a ze mną nie chce uprawiać sexu ???????????
 Nienajmlodszy: 07.04.2014, 02:58
 Co wy pieprzycie ? Jaki nalog ? Przeciez to normalna ludzka potrzeba. Kobiety tego nie potrzebuja wiec nie rozumieja i tyle w temacie.
 stanislaw : 10.02.2014, 21:24
 A ja myslalem ze jestem chory.to jest problem nie tylko moj
 karola: 01.02.2014, 15:33
 Witam choć wiem ze posty są tu juz stare to czytam je i trochę sie zdziwiłam jak pan napisał ze facet zadowolony nie onanizuje sie. Kochałam się z mężem o 10 wyszłam z domu na godz a maz doprowadził sie poraz kolejny. Nie ma w tym nic prawdy.. Jestem bardzo atrakcyjna kobieta otwarta na wszystko, kochamy sie często a i tak wali.. konika... Szlak mnie trafia i sama nie wiem co robić? Wiem ze to jest nienormalne i chore. My same musimy zrozumieć i znaleźć na tyle sił żeby powiedzieć dość!!! I iść samej w swoja stronę bo po co nam miłość bez zaufania? Zresztą jaka miłość, jak sie kocha to nie rani sie innych.. Pozdrawiam i cóż idę sie zadręczać myślami dalej.
 iwona: 26.12.2013, 04:21
 Jest swietne forum dla uzaleznionych i wspoluzalwznionych. www.onanizm.pl
 andzia: 21.11.2013, 10:21
 najgorsze jest to jesli facet sie wypiera najbardziej boli brak potem zaufania
 mala : 19.11.2013, 01:26
 Ja jestem z mężem 17 lat mieszkamy razem od 12lat gdy urodziłam pierwsze dziecko przylapalam męża na masturbacji i było to nawet parę razy ale tłumaczyłam to tym że po porodzie nie mogę a on ma potrzeby potem się z tym ukrywał w różnych miejscach ja wiedziałam że on to robi bo był potem taki oschly dla mnie gdy urodziłam córkę po trzech latach to spotkał jak to mówił przyjaciółkę niby twierdził że nic ich nie łączy byliśmy bliscy rozwodu,ale wróciłam i tak żyłam z ta świadomością trochę się poprawiło ją o tym starałam się nie myśleć wróciłam do pracy po 8 latach urodził się syn gdy byłam w ciąży parę razy widziałam go jak się mastorbuje czułam się wtedy nie potrzebna nie chciana i tak już zostało do dnia dzisiejszego on sie mastorbuje choć nigdy w łóżku nam że sobą źle nie było zawsze miał kiedy chciał i kto mi powie co jest nie tak
 JM: 30.10.2013, 01:25
 to ciekawe co piszecie bo właśnie żyję w związku ponad 10 lat mamy dwójkę wspaniałych dzieci związek wisi... relacji nie ma a nie zdawałem sobie sprawy z zagrożenia lecz moja żona zawsze sama się zadawalała a ze mną nie bardzo miała ochotę po drodze były moje zdrady czy myślicie że to mogło mieć wpływ? cały czas była na mnie zła i sytuacja czasami mnie przerastała a nie nawidzę się sam zadawalać, uważam, że po to również ma się tę drógą osobę by zadawalać potrzeby współmałżonka, moja żona uważa inaczej i nic sobie z tego nie robi zdrady to moja wina relacje również i generalnie wszystko, do pracy nie chce pójść bo córeczka 2.3l jest za mała do żłobka czy przedszkola, generalnie wszystko robię żle a ona jest idealna, ja utrzymuję rodzinę prowadząc firmę, ona w dzień się zadowoli i wieczorem nie bardzo ma ochotę by nie powiedzieć, że dwa razy w miesiącu to max, w pewnym momencie już prawie uwieżyłem, że to ja jestem ten niedobry pieniądze jej oddawałem wszystkie nawet wspólnik i szwagier śmiał się ze mnie że na śniadanie nie mam a wczoraj wzięlismy pieniądze od inwestora, dałem się dymać czy jak to nazwać???? może ktoś podpowie? odwraca się dupą i chyba dyma ją ktoś inny bo co mam myśleć? mieszkamy z jej mamą i cały czas ma wsparcie w każdej dyskusji tzw koalicja G nigdy nie brała mnie za nr1, zawsze jej rodzina była nr1....nigdy mnie nie szanowała tylko Do Roboty .....szkoda słów...
 onz: 12.10.2013, 01:23
 jak żona ci dupy nie daje to się nie dziwię że się onanizujesz. Moja taż mi nie daje i walę konia i gdzieś ma czy się to komuś podoba czy nie. a wszystkie te kobiety cnotki co paluszka do cipki sobie nie wsadzały to niech żałują bo nie wiedzą co tracą. P.S. jest jeszcze jeden sposób znaleźć sobie kochankę i wtedy no cóż koniec z masturbacją , onanizmem czy huj wie czym. Pozdro dla wszystkich
 mark: 28.08.2013, 12:35
 A co jak żona po chorobie intymnych przestała lubić sex? Więc pozostały tylko pieszczoty od święta... Jak wtedy traktować masturbację?
 Karol: 26.06.2013, 09:31
 A co zrobić, gdy żona nie chce zajść w kolejną ciążę i odmawia panicznie seksu nawet przez pół roku? Czy dla takich par, co mają już kilka dzieci nie powinna być oficjalnie dopuszczona antykoncepcja? Zaznaczam, że nie możemy mieć już więcej dzieci ze względów zdrowotnych. W tym przypadku zatem antykoncepcja nie byłaby grzechem przeciw płodności, bo to płodność zagraża życiu. Co robić? W takich trudnych chwilach zazdroszczę muzułmanom, że mają więcej niż 1 żonę.
 BlakE: 14.05.2013, 18:28
 Ania nademną ma racje
 karola: 16.04.2013, 18:15
 Mężczyźni chyba sobie nie zdają sprawy jak ranią żony, poprzez takie swoje zachowania, często myślą, że kobieta o niczym nie wie, ale to nie prawda, to się po prostu czuje i wie, tylko nie łatwo o tym mówić. Moje życie seksualne w małżeństwie w ogóle nie istnieje, nigdy nie odmówiłam mężowi współżycia, ale to On odsunął się ode mnie, za to bardzo przywiązał się do komputera i telefonu, poza tym jest bardzo dobrym mężem, tylko to jedno ale. Każdy człowiek pragnie bliskości drugiej osoby, a kiedy czuje się odrzucony nabiera przekonania, że jest nic nie warty i szczególnie kobieta popada w kompleksy, bo skoro mąż woli się zaspakajać przy tamtych kobietach, to jak ona ma się czuć jako kobieta. Zachowanie męża pchnęło mnie w świat fantazji erotycznych i masturbacji, czułam się przez to jak ladacznica, ale nie dawałam sobie rady ze swoim temperamentem,po wielu latach odważyłam się na szczerą spowiedź, kamień spadł mi z serca, nie chcę tego robić więcej, bo nie chcę więcej przeżywać tego wstydu, który towarzyszył mi podczas spowiedzi, jest to trudne, na razie się udaje, ale co będzie dalej nie wiem. Spowiednik doradził rozmowę z mężem, ale ja już Jego zachowaniem czuję się wystarczająco upokorzona i nie wiem, czy potrafiłabym z Nim współżyć, chyba nie,coś we mnie zniszczył, a poza tym przecież nie jestem taka piękna jak te dziewczyny z internetu.
 co robić: 05.04.2013, 07:31
 od 20 lat jesteśmy małżeństwem kilkanascie razy przylapałam meża na masturbacji były to gazety erotyczne filmy porno oczywiscie wszystkiemu zaprzeczał muwił że jestem głupia i ze mam urojenia a ja wiem co widziałam czułam się ponizona i zeszmacona ale to co odkrylam wczoraj na naszej kameze to szok pewne dziewczyny nagrane od pasa w doł i słychać co on mówi i co robi nie umiem żyć bez niego ale z nim tez nie świat mi się zawalił co robić zjednej strony to kochany mąż a zdrugiej maniak seksułalny Boze z kim ja zyje
 Jamuna: 16.03.2013, 00:24
 Kochani Panowie! Jeżeli się masturbujecie, to to ma wpływ na wasze pożycie. Ze względów fizjologicznych nierzadko nie zaspokajacie małżonki i siebie- dotyk ręki jest inny niż podczas stosunku. Najprawdopodobniej wasze żony też nie mają z waszych zbliżeń satysfakcji. A swoją drogą, to jak byście się czuli gdyby wasze małżonki wolały onanizowanie się niż akt małżeński? Pomyślcie zanim po raz kolejny pójdziecie na skróty by osiągnąć zadowolenie.
 gh: 11.12.2012, 20:59
 Przeczytałem wszystkie komentarze - gratuluje wielu za szczerość, życzę i proszę Boga aby dopomógł w znalezieniu rozwiązania chorób, zboczeń i kłamstw. Ohydnie jednak czyta się komentarze proponujące wspólną masturbację, to przecież małżeństwa mają problem, a jednostki potrafią cieszyć się widokiem wspólnej masturbacji - może to inny rodzaj skutku ubocznego. Wspaniałe kobiety, które nadal kochają swoich mężów, chcę aby udało się wam (wzajemnym małżonkom) dotrzeć do czystej miłości i wrócić do pierwszej miłości. Cieszę się że ukazał się ten temat na portalu, ponieważ przełamuje mnie do rozmowy z moją żoną-więcej pisać nie będę, bo to tak, jak bym patrzył do lustra i widział widok którego nie chcę widzieć.
 
(1) [2] [3]


Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
Zgłoś błąd [ Strona główna ] Drukuj Wyślij link
Warto naprawić małżeństwo Warto naprawić małżeństwo
Jacek Pulikowski
"Przyszłość świata idzie przez rodzinę" - pisał papież Jan Paweł II. Współcześnie obserwujemy wielki kryzys rodziny. Wniosek nasuwa się sam, że trzeba ratować rodzinę, a najlepiej zacząć od ratowania małżeństwa.... » zobacz więcej
Co każda żona chciałaby, aby jej mąż wiedział o kobiecie Co każda żona chciałaby, aby jej mąż wiedział o kobiecie
James C. Dobson
Kobiety podatne są na lęki egzystencjalne; potrzebują uczucia, przynależności, afirmacji ich kobiecości. Książka odpowiada na wiele dręczących nas pytań. Zmusi do myślenia i zachęci do działania... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2013 Pomoc Duchowa