Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Granice w relacjach małżeńskich Granice w relacjach małżeńskich
Henry Cloud, John Townsend
Książka wskazuje, jak można zmienić relacje małżeńskie na lepsze, nawet jeśli druga osoba nie jest tym zainteresowana. Proces zmian rozpoczyna się jednak zawsze od wzięcia odpowiedzialności za własną część problemu, ponieważ granice można wyznaczyć tylko tej osobie, nad którą ma się władzę - samemu sobie... » zobacz więcej
Małżeństwo w prawie kościelnym

     28 stycznia 2002 r., podczas audiencji dla pracowników Roty Rzymskiej z okazji rozpoczęcia nowego roku sądowniczego, papież Jan Paweł II w ostrych słowach potępił "zło", jakim są rozwody.

     Papieska wypowiedź potępiająca rozwody spotkała się z żywymi reakcjami. Jan Paweł II przypomniał, że małżeństwo jest nierozerwalne i zgodne z prawem natury. Apelował, by nie poddawać się mentalności rozwodowej, ale szerzyć "mentalność, obyczaj społeczny i prawodawstwo cywilne na rzecz nierozerwalności małżeństwa".

     Jak wygląda orzekanie w sprawach małżeńskich przez sądy kościelne? Czym różni się stwierdzenie nieważności małżeństwa przez trybunał diecezjalny od cywilnego rozwodu? Jakie przeszkody mogą uniemożliwić ważne zawarcie małżeństwa?

     Małżeństwo w Kościele

     Polski "Kodeks rodzinny i opiekuńczy" zakłada, że jeżeli między małżonkami nastąpi zupełny i trwały rozkład pożycia, to każde z nich może żądać, aby sąd rozwiązał takie małżeństwo przez rozwód. Jednak małżeństwo zawarte w Kościele jest traktowane inaczej. Nie jest ono rodzajem umowy zawartej pomiędzy dwiema stronami, mężczyzną i kobietą, na czas nieokreślony, którą przy zaistnieniu pewnych okoliczności można rozwiązać. Małżeństwo jest przymierzem, w którym mężczyzna i kobieta tworzą wspólnotę całego życia (kan. 1055 KPK). Kościół głosi, że małżeństwo ważnie zawarte i dopełnione nie może być rozwiązane przez żadną ludzką władzę (nawet przez samego papieża ani sobór), ani też za porozumieniem samych małżonków. Może je zakończyć jedynie śmierć (kan. 1141 Kodeks Prawa Kanonicznego-KPK). Kościół powołuje się przy tym na teksty biblijne z Księgi Rodzaju oraz ewangeliczne "Co Bóg złączyły niech człowiek nie rozdziela" (Mt 19,5-6; Mk 10,9). W efekcie nawet po wyroku rozwodowym sądu cywilnego małżonkowie nadal pozostają mężem i żoną. Mają prawo żyć oddzielnie, w separacji, jeśli nie mogą ze sobą zgodnie współistnieć, ale nie mają prawa zawierać nowego małżeństwa - wyjaśniają kościelni prawnicy.

     Stwierdzenie nieważności to nie rozwód kościelny

     Chociaż pojęcie i praktyka rozwodu była i jest obca nauce i prawodawstwu kościelnemu, a stanowisko Kościoła w sprawie nierozerwalności małżeństwa pozostaje niezmienne, to słyszy się niekiedy, że ktoś otrzymał "rozwód kościelny", więc ma prawo ponownie zawrzeć związek małżeński.

     Kościół naucza, że małżeństwo jest nierozerwalną wspólnotą jednego mężczyzny i jednej kobiety. Aby zaistniało, obie strony powinny zgodnie chcieć właśnie takiego małżeństwa. Jeżeli przynajmniej jedno z nich zakłada, że po jakimś czasie opuści współmałżonka, to w takim przypadku małżeństwo zostało zawarte nieważnie.

     Jednak o tym, czy małżeństwo zostało zawarte ważnie czy nieważnie, nie mogą decydować sami małżonkowie, w myśl zasady, że nikt nie jest sędzią we własnej sprawie. Nawet gdy są przekonani, że ich małżeństwo zostało zawarte nieważnie, musi to orzec obiektywna instancja, czyli Sąd Diecezjalny.

     Powołany przez biskupa sąd składa się z trzech sędziów, obrońcy węzła małżeńskiego i notariusza. Gromadzi dowody, analizuje je, ocenia, a następnie orzeka, czy w danym przypadku małżeństwo zostało zawarte ważnie czy nieważnie. Sąd kościelny podczas procesu bada przede wszystkim moment zawierania małżeństwa, a więc wraca do chwili, gdy mężczyzna i kobieta wyrażali zgodę małżeńską. Sprawdza: 1. Czy strony były w stanie ważnie zawrzeć umowę małżeńską 2. Czy były do tego zdolne 3. Czy zawierały umowę szczerze i w sposób wolny oraz 4. Czy umowa była zawierana zgodnie z prawem.

     Natomiast sądy cywilne wydające wyroki rozwodowe nie zajmują się momentem wyrażania zgody małżeńskiej. Orzekają rozwód opierając się na woli stron, które oświadczają, że nie chcą dalej razem żyć, oraz na fakcie rozkładu pożycia małżeńskiego - niezależnie od tego, kto jest sprawcą.

     Jeśli proces w sądzie kościelnym wykaże, że małżeństwo zostało zawarte ważnie, to małżonkowie - niezależnie, czy są już po rozwodzie cywilnym - nadal pozostają związani sakramentalnym węzłem małżeńskim. Jeśli chcą pozostawać w jedności z Bogiem, nie mogą wstępować w nowy związek małżeński.

     Jeśli natomiast w procesie udowodni się, że małżeństwo było zawarte nieważnie, sąd ogłasza, że strony uznaje się za osoby stanu wolnego. Mogą one wówczas zawrzeć sakramentalny związek małżeński.

     Jakie są powody nieważności?

     Kościelni prawnicy mówią, że przyczyn nieważnego zawarcia małżeństwa należy upatrywać w trzech dziedzinach: 1. Przeszkód małżeńskich 2. Zgody małżeńskiej 3. Formy zawarcia małżeństwa.

     W myśl prawa kościelnego niezdolni do małżeństwa są: mężczyzna przed ukończeniem 16 roku życia i kobieta przed ukończeniem 14 roku życia. Kościół w Polsce podwyższył tę granicę do zgodnej z prawem państwowym (21 mężczyzna i 18 kobieta).

     Przeszkodą może się okazać również: impotencja, usiłowanie zawarcia małżeństwa przez osobę w trakcie trwania małżeństwa, czy po uprzednim przyjęciu święceń kapłańskich. Jeśli narzeczonych łączy bliski związek krwi, czyli mają oni wspólnego bliskiego przodka, może zajść przeszkoda pokrewieństwa. Nieważnie zawierane jest małżeństwo między rodzeństwem, a także np. między ciotką i bratankiem, między stryjem i bratanicą. Kanoniści wyjaśniają, że nigdy nie udziela się dyspensy, jeśli między narzeczonymi występuje pokrewieństwo w linii prostej każdego stopnia i w linii bocznej drugiego stopnia, a więc między bratem i siostrą. Można uzyskać dyspensę od pokrewieństwa trzeciego i czwartego stopnia w linii bocznej.

     W Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 r. wszystkie przeszkody - a jest ich 12 - zostały wyliczone w kanonach: od 1083 do 1094.

     Następna grupa przyczyn powodujących nieważne zawarcie małżeństwa dotyczy aktu woli, czyli tzw. zgody małżeńskiej. By zgoda była ważna, musi być w pełni świadoma i dobrowolna, wolna od ignorancji, podstępu, pomyłki lub przymusu. Powinna być także wzajemna i równoczesna. Ponadto osoba wyrażająca zgodę powinna rozumieć znaczenie składanej przysięgi małżeńskiej, a także krytycznie oceniać swoje możliwości oraz być zdolna do podjęcia obowiązków wynikających z tej przysięgi. Jeśli ktoś w momencie składania przysięgi ,jest pozbawiony możliwości dostatecznego używania rozumu", to nieważnie zawiera małżeństwo. Źródłem tego może być: choroba umysłowa, niedorozwój umysłowy, ale też upojenie alkoholowe, odurzenie narkotykami, stan hipnozy lub utrata pełnej przytomności. Jest rzeczą oczywistą, że zgoda małżeńska wyrażana przez osoby w takim stanie jest nieważna, nie mają one pełnej świadomości tego, do czego się zobowiązują. Przy określaniu stanu umysłowego osoby, co do której są wątpliwości, czy w chwili zawierania małżeństwa była zdrowa umysłowo, sądy kościelne korzystają z pomocy biegłych psychiatrów.

     Wszelkie braki w zakresie zgody małżeńskiej, które powodują nieważność małżeństwa, zostały wymienione w kanonach od 1095 do 1103 KPK.

     Nieważność małżeństwa może spowodować także niedopełnienie przepisanej przez prawo kanonicznej formy zawarcia małżeństwa. Tylko te małżeństwa są ważne, które zostają zawarte wobec biskupa, księdza lub diakona oraz w obecności dwóch świadków.

     Wielość spraw małżeńskich wpływających do kościelnych trybunałów świadczy - zdaniem oficjałów - o coraz mniejszej dojrzałości młodych ludzi do zawierania małżeństwa. To stanowi ich zdaniem, jedno z ważniejszych wyzwań dla rodziców, duszpasterzy i katechetów, którzy przygotowują młodzież do dorosłości.


Anna Wojtas (KAI)


GŁOS DLA ŻYCIA
nr 2(55) marzec/kwiecień 2002



Pory roku w małżeństwie Pory roku w małżeństwie
Gary Chapman
Małżeńskie pory roku przychodzą i odchodzą. W każdej możemy osiągnąć zdrowie emocjonalne i szczęście, z każdą też wiążą się pewne wyzwania. Bardzo ważne jest, aby nauczyć się, jak wykorzystać wszystkie pory roku dla rozwoju małżeństwa... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Arletta Bolesta: 24.10.2013, 11:47
 Witam, na temat wątku poruszanego w tym artykule polecam także swoje artykuły na jednym z for, a dotyczące kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa. dr Arletta Bolesta adwokat kościelny a.bolesta@op.pl
 ddd: 26.06.2012, 23:18
 zaczęłam spotykac sie z rozwodnikiem,jest wspaniałym człowiekiem...mozecie nie wierzyc ale nie z jego winy nastapił rozpad małżeństwa...poznałam jego była zone i szczerze mowiac nie dziwie sie tej sytuacji... tylko nie potrafie sobie wytłumaczyc dlaczego nie do konca mozna byc szczesliwym z taka osoba... jak kazda religijna osoba chciałabym miec slub koscielny i byc szczesliwa...a nie moge...jestem rozdarta w tej kwestii...
 m: 17.04.2012, 21:30
 ...w malzenstwie najwazniejsze jest staranie sie o to, zeby ono trwalo...obojga malzonkow rzecz jasna i taka jest prawda, a jezeli jedno lekcewazy drugie, mimo iz to pierwsze sie baaardzo stara i robi wszystko...wtedy malzenstwo nie ma sensu...ale zawsze trzeba z siebie dac 100%, kiedy to nic nie da...dobrze, ze sa rozwody...dlaczego czlowiek ma sie meczyc i nie byc szczesliwym?
 Matrix: 25.09.2010, 21:14
 Tu jest cała obłuda "nieważności". Ludzie mają kolejnego partnera na boku i wówczas decyduja się na "unieważnienie", na które Kościół dziwnym trafem przyzwala. Do wszystkich jeszcze wolnych: nie dajcie się nabrać rozwodnikom jak im to źle z poprzednim. Zniszczą tylko wam resztę życia. Z rozwodnikiem ani księdzem nigdy, PRZENIGDY nie warto zaczynać znajomości bo dla Was to będzie katastrofa. Np nie bedziecie mogli do końca życia przystąpić do komunii św.
 Justi: 18.09.2008, 18:04
 Jestem w gronie nielicznych, którym udało się otrzymać unieważnienie malżeństwa.Moja radość jest niezmierna:))), zapomniałam już o człowieku-potworze,jaki zabrał mi piękne lata młodości i zamierzam poślubić swoją PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ...
 
(1)


Autor

Treść

Przepisz cyfry 4553                         



[ Powrót ]
Zgłoś błąd [ Strona główna ] Drukuj Wyślij link
Warto naprawić małżeństwo Warto naprawić małżeństwo
Jacek Pulikowski
"Przyszłość świata idzie przez rodzinę" - pisał papież Jan Paweł II. Współcześnie obserwujemy wielki kryzys rodziny. Wniosek nasuwa się sam, że trzeba ratować rodzinę, a najlepiej zacząć od ratowania małżeństwa.... » zobacz więcej
Co każda żona chciałaby, aby jej mąż wiedział o kobiecie Co każda żona chciałaby, aby jej mąż wiedział o kobiecie
James C. Dobson
Kobiety podatne są na lęki egzystencjalne; potrzebują uczucia, przynależności, afirmacji ich kobiecości. Książka odpowiada na wiele dręczących nas pytań. Zmusi do myślenia i zachęci do działania... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2013 Pomoc Duchowa