Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki


Tajemnica Szczęścia
Jak odmawiać?
Każdego dnia należy odmówić
15 modlitw przez okres
jednego roku.
Piętnaście modlitw

PIERWSZA MODLITWA

O Jezu Chryste! Słodkości odwieczna wszystkich obejmujących Cię miłością. Radości przewyższająca wszelkie szczęście i oczekiwanie, prawdziwe Zbawienie i Nadziejo każdego grzesznika. Ty, który objawiłeś, że największym Twoim zadowoleniem jest być między ludźmi, tak że z miłości dla nich po upływie zapowiedzianych czasów przyjąłeś naturę ludzką, wspomnij sobie, o Jezu, wszystkie cierpienia zniesione od chwili poczęcia, a zwłaszcza w czasie swojej świętej Męki, jak to przewidziała odwieczna myśl Boża i jak zdecydowała wola Najwyższego.

Wspomnij sobie, Panie, że urządzając Wieczerzę Eucharystyczną wraz z uczniami, po umyciu im nóg, dąłeś swoje Najświętsze Ciało i drogocenną Krew, a udzielając pociechy z właściwą sobie dobrocią przepowiedziałeś bliską swoją Mękę. Wspomnij na smutek i gorycz, które w udręczonej Duszy odczułeś, wyznając wobec najbliższego otoczeni: "Smutna jest dusza moja aż do śmierci".

Wspomnij wszystkie obawy, niepokoje i boleści, które Twoje delikatne Ciało zniosło przed ukrzyżowaniem, kiedy po odprawieniu po raz trzeci modlitwy, oblewając się krwawym Potem, zostałeś zdradzony przez swojego ucznia Judasza, aresztowany przez wybrany naród, oskarżony przez fałszywych świadków, niesprawiedliwie sądzony przez trzech sędziów tuż przed uroczystym świętem Wielkanocy czyli Paschy. Wspomnij, że przywiązano Cię do słupa i rozdarto Ciało biczami, że byłeś obnażony z własnych szat i odziany w inny strój na pośmiewisko, że Cię ukoronowano cierniami do ręki włożono trzcinę, zasłonię to oczy i twarz, że Cię policzkowano i obrzucono obelgami.

Na pamiątkę tych wszystkich zniewag i boleści, które wycierpiałeś w okresie poprzedzającym Mękę Krzyża, daj mi przed nadejściem śmierci przeżyć prawdziwą skruchę serca, szczerą i całkowitą spowiedź, odprawić godne zadośćuczynienie i otrzymać odpuszczenie wszystkich grzechów. Amen.

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje; przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DRUGA MODLITWA

O Jezu! Prawdziwa wolności Aniołów, Raju niezmąconego szczęścia, wspomnij sobie na odrazę i smutek, które odczuwałeś, kiedy nieprzyjaciele otoczyli Cię jak wściekłe lwy i tysiącami zniewag, policzkowaniem, kaleczeniem i innymi wymyślnymi udrękami prześcigali się w zadawaniu cierpień. Ze względu na te tortury i na stek obelżywości, błagam Cię, Boski Zbawicielu, wyzwól mnie z więzów wszystkich nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, a roztaczając błogosławioną opiekę prowadź drogą doskonałości do zbawienia wiecznego. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


TRZECIA MODLITWA

O Jezu! Stworzycielu nieba i ziemi, którego żadna rzecz nie może ograniczyć ani objąć, Ty który ogarniasz i zespalasz wszystkich swoją potęgą, wspomnij sobie na gorzką boleść, którą odczuwałeś, kiedy kaci, przywiązując Twoje święte ręce i nogi do krzyża, przeszyli je na wylot grubymi, stępionymi gwoździami. Rozciągając Cię z niesłychanym okrucieństwem na krzyżu, nie syci Twych cierpień, miotali obelgami na wszystkie strony i dając upust swojej wściekłości, powiększali Twoje Rany przez zadawanie dodatkowych katuszy.

Ze względu na ogrom cierpień, których doświadczyłeś podczas ukrzyżowania, daj mi Twoją świętą bojaźń i Twoją prawdziwą miłość. Amen

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


CZWARTA MODLITWA

O Jezu! Lekarzu niebieski, wzniesiony na krzyżu, by nasze rany uleczyć Twoimi, wspomnij na obicia i złamania, jakich doznałeś w swoich członkach, tak, że każdy z nich został w jakiś sposób naruszony. Od stóp do głów nie znaleziono miejsca na Twoim Ciele, które nie byłoby pokryte raną. W takim stanie poniżenia, zapominając o własnych cierpieniach, nie przestawałeś modlić się do Ojca za nieprzyjaciół słowami: "Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą co czynią"!

Na mocy tego bezgranicznego Miłosierdzia i na pamiątkę owej boleści, spraw, żeby pamięć o Twojej gorzkiej Męce przywiodła nas do doskonałej skruchy i przyniosła odpuszczenie wszystkich popełnionych grzechów. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


PIĄTA MODLITWA

O Jezu! Zwierciadło odwiecznego Blasku, wspomnij na smutek, którego doznałeś, kiedy w świetle Boskiego poznania, rozważając nad przeznaczeniem tych, którzy mieli być odkupieni dzięki zasługom Twojej świętej Męki, widziałeś zarazem wielkie tłumy skazanych, którzy szli na potępienie z powodu rozlicznych grzechów. Żal Ci było tych nieszczęśliwych ludzi zgubionych i zrozpaczonych.

Przez to bezgraniczne współczucie i miłosierdzie, a zwłaszcza przez wzruszającą dobroć okazaną skruszonemu łotrowi współukrzyżowanemu na Golgocie, kiedy mu powiedziałeś: "Dziś ze Mną będziesz w raju!", błagam Cię o słodki Jezu, okaż miłosierdzie mnie grzesznemu w godzinę śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


SZÓSTA MODLITWA

O Jezu! Łaskawy i upragniony Królu, wspomnij na boleść, którą odczułeś, kiedy nagi jak nędzarz, przykuty do krzyża, zostałeś na tym drzewie hańby wyśmiany i wzgardzony. Wszyscy Twoi krewni i przyjaciele opuścili Cię z wyjątkiem ukochanej Matki, która stała wiernie przy Tobie podczas konania. Ty zaś poleciłeś Ją swojemu wiernemu Uczniowi, mówiąc do Najświętszej Maryi Panny: "Niewiasto, oto syn Twój" i do świętego Jana: "Oto Matka Twoja!"

Błagam Cię, o mój Zbawicielu, przez miecz boleści, który ongiś przeszył duszę Twojej Najboleśniejszej Matki, współczuj ze mną we wszystkich utrapieniach i doświadczeniach, zarówno cielesnych jak i duchowych, abym je wszystkie przezwyciężył w życiu a zwłaszcza w ostatniej godzinie przed nadejściem śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


SIÓDMA MODLITWA

O Jezu! Źródło niewyczerpanej litości, który z głęboką miłością wypowiedziałeś na krzyżu tęsknotę: "Pragnę!". Było to pragnienie zbawienia rodzaju ludzkiego. Proszę Cię, o mój Odkupicielu, rozpal pragnienia naszych serc, byśmy wytrwale we wszystkich podejmowanych czynnościach dążyli do doskonałości. Wygaś w nas całkowicie pożądliwość ciała i żądze światowe. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


ÓSMA MODLITWA

O Jezu! Słodyczy serc, niepojęta Dobroci, przez gorzką żółć i ocet, których skosztowałeś na krzyżu z miłości ku nam, spraw, byśmy godnie przyjmowali Twoje Ciało i Twoją bezcenną Krew, lekarstwo i pociechę naszych dusz, w czasie ziemskiego pielgrzymowania i w godzinie śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DZIEWIĄTA MODLITWA

O Jezu! Cnoto królewska, Radości ducha, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy zatopiony w smutku z powodu zbliżającej się śmierci, znieważony i wykpiony przez wybrany naród, opuszczony przez Ojca Twego, wołałeś głośno: "Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?"

Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, przez doznaną trwogę, abyś mnie nie opuścił podczas cierpienia i trwogi, jakie wywołuję zbliżająca się śmierć i sąd Boży. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DZIESIĄTA MODLITWA

O Jezu! Który jesteś Początkiem i Końcem wszystkich rzeczy, Życiem i Szczytem cnót, wspomnij sobie, że ze względu na mnie zostałeś pogrążony w niezmierzonych boleściach. Przez ten bezmiar cierpień, spowodowany okrutnymi Ranami, które zadały grzechy świata, naucz mnie zachowywać z prawdziwą miłością Twoje przykazania, bo one dla tych, którzy Cię kochają są łatwą i jedyną drogą do zbawienia. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


JEDENASTA MODLITWA

O Jezu! Niezgłębione źródło Miłosierdzia, błagam Cię na pamięć o Twoich Ranach, których dojmujący ból doszedł do szpiku kości i wypełnił wszystkie wnętrzności, wyrwij mnie nędznego z grzechu i ukryj mnie w głębi tych Ran przed zagniewanym Obliczem Sprawiedliwości, aż minie Twe oburzenie i słuszny gniew. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DWUNASTA MODLITWA

O Jezu! Zwierciadło prawdy, Miłości zwieńczająca wszystkie siły ducha, Znaku jedności, rozdarty i umęczony obfitym upływem godnej uwielbienia Krwi, wspomnij na niezliczone Rany, które okryły Cię od stóp do głowy. O niezmierna i totalna boleści, którą zniosłeś w swym dziewiczym Ciele z miłości ku nam. Jezu Chryste, co mogłeś nadto dla mnie uczynić? Czego jeszcze nie dokonałeś?

Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, wszystkie swoje Rany znacz drogocenną Krwią w moim sercu, abym mógł w nim ustawicznie czytać boleść i miłość Twoją. Spraw, aby przez moje przylgnięcie do Twojej Męki zaznaczył się w mojej duszy owoc Twych cierpień. Niech Twoja miłość wzrasta w niej codziennie do czasu, aż stanę przed Tobą, Skarbie wszystkich dóbr i wszystkich radości! O słodki Jezu, daj mi w życiu wiecznym, to o co Cię błagam. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


TRZYNASTA MODLITWA

O Jezu! Odwieczna Potęgo, Królu nieśmiertelny i niezwyciężony, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy opuściły Cię wszystkie siły, zarówno ciała jak i ducha, kiedy skłaniając głowę oświadczyłeś: "Wykonało się". Błagam Cię, Panie Jezu, przez zupełne wyczerpanie i przygniatający niepokój, jakich doznałeś przed dopełnieniem dzieła Odkupienia, zmiłuj się nade mną w ostatniej godzinie życia, kiedy dusza moja będzie w udręce, a serce pełne trwogi. W Tobie ufność pokładam. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


CZTERNASTA MODLITWA

O Jezu! Jedyny Synu Ojca, Blasku i Wyrazie Jego istoty, wspomnij na serdeczne i pokorne polecenie się Ojcu w ufnej wypowiedzi: "Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego". I wtedy skonałeś. Ale choć Ciało okaleczałe i zbroczone Krwią, oddając ostatnie tchnienia, przestało żyć Twa Boska moc otworzyła źródło Miłosierdzia i wylała zdroje łask odkupieńczych dla ludzkości.

Przez tę drogocenną śmierć i wszystkie jej okoliczności błagam Cię, Królu Świętych, wzmocnij mnie i dopomóż w walce przeciw szatanowi, ciału i krwi, ażebym umarły dla świata żył tylko Tobą i dla Ciebie. Proszę gorąco, przyjmij w godzinę śmierci moją pielgrzymią i wygnańczą duszę u bram wieczności. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


PIETNASTA MODLITWA

O Jezu! Usymbolizowany w życiodajnej winorośli, wspomnij na obficie broczącą Krew, która popłynęła hojnie z Twego Ciała jak wino z dojrzałych gron w tłoczni.

Przebity włócznią żołnierza, wylałeś wszystką Krew i Wodę do ostatniej kropli. Wisząc wysoko na krzyżu z opadłą Najświętszą Głową, stałeś się jak pęk zeschniętej mirry, bezwładny, odrętwiały, bez śladu życia na zewnątrz i we wnętrzu Ciała, aż do szpiku kości.

Przez gorzką Mękę i przez wylaną drogocenną Krew błagam Cię, o słodki Jezu, zrań moje serce łaską, ażeby łzy pokuty i miłości stały się dla mnie dniem i nocą tak potrzebne, jak chleb powszedni. Nawróć mnie całkowicie do siebie, aby me serce utworzyło dla Ciebie stałe mieszkanie, aby moja mowa była Ci miła, a koniec życia uwieńczony nadzieją spotkania się z Tobą w raju, gdzie mógłbym Cię chwalić i błogosławić na wieki wraz ze wszystkimi Świętymi. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!






Komentarze nie dot. modlitwy Tajemnica Szczęścia nie będą zamieszczane

Wasze komentarze:
 Facet40: 03.06.2013, 10:56
 Zakonczylem czwarty miesiac. Trudny miesiac ale udalo mi sie przekazac TS moim dwom znajomym. Odmowilismy wszytkie 15 modlitw w ogrodzie podczas grilla. Bardzo sie z tego cieszylem. Jezu, jestes kochany!
 w: 02.06.2013, 22:02
 do zk niestety to prawda, nie masz już sił bo tracisz wiarę, jednak zaglądasz tu bo masz jeszcze nadzieję, zacznij odmawiać TS, co ci szkodzi, po krótkim czasie przekonasz się jakie zmiany zajdą w twoim życiu, tylko wytrwaj, bo wszystko stanie ci na przeszkodzie w modlitwie, powodzenia
 w: 02.06.2013, 21:55
 do B musisz zacząć jeszcze raz i wytrwać, dręczenia są twoją próbą, zaufaj Chrystusowi, On też upadał pod krzyżem ale się nie poddał i chętnie ci pomoże, nie martw się bo mało komu udało się zmówić TS przez rok za pierwszym podejściem, powodzenia i poczytaj inne moje komentaże a dowiesz się więcej, będę zaglądać tu co kilka dni aby spróbować wesprzeć odmawiających TS bo z doświadczenia wiem jakie przeszkody stają na drodze tych którzy podjęli się tej ofiary
 w: 02.06.2013, 21:46
 Michale! dlaczego sam się nie pomodlisz? TS ma wielką moc i już następnego dnia możesz zobaczyć jej skutki, oczywiście ktoś może wesprzeć Cię modlitwą ale pamiętaj że swoj krzyż możesz ofiarować Chrystusowi tylko Ty, on z chęcią Ci pomoże
 w: 02.06.2013, 21:39
 do łezki masz rację, nie jest to nigdzie zaznaczone, wiem z doświadczenia że lepiej jest zrobić to za jednym razem bo jeśli chcesz rozdzielać modlitwy to jest to pierwszy krok do przerwania ich, w odpowiedzi do Magdy napisałem że wszystko nawet twoje ciało będzie stawać ci na przeszkodzie w modlitwie, odmawianie na raty to pierwsza z pokus oslabiających, druga to zmówienie tajemnicy jutro 2 razy bo dziś już nie mam siły itp. z upływem czasu ataki zła będą się nasilać, nawet możesz mieć zaburzenia zdrowia podczas modlitwy, u mnie po kilku miesiącach była utrata wzroku, zaburzenia rytmu serca i stan bliski utraty przytomności, tylko podczas modlitwy zdarzały się takie sytuacje, jeśli to samo zdarzy się tobie zachowaj spokój, wszystko minie po ok 1 minucie ale będą powtórki, udało mi się odmówić TS dopiero po którymś podejściu i jestem tu aby wspierać tych którzy podjęli się tej ofiary, będę tu zaglądał co kilka dni i chętnie pomogę wytrwać, tak na marginesie w momencie pisania tych słów również jest próba przeszkodzenia mi w tym, nie lękaj się, zaufaj Bogu, powodzenia
 Wojtek: 02.06.2013, 20:50
 do ZK. Spróbuj zmienić perspektywę Twojej modlitwy. Jezus powiedział kiedyś nie proście Boga o nic, bo pierwej niż wasza prośba spocznie na waszym języku Moj Ojciec wie czego wam trzeba. Spróbuj się modlić tak: "Boże, powierzam Ci swoją drogę, Ty sam na niej działaj." A Jezusa poproś: "Weź ode mnie moje ciężary, bo sobie z nimi nie radzę."
 grzegorz: 02.06.2013, 14:36
 ja z reguły odmawiam w całości ale czasem też się zdarz że odmówie na raty czasem na 2 czasem na 3 czasem 13 modlitw naraz a 2 na potem różnie WAŻNE ŻEBY JE ODMÓWIĆ POZDRAWIAM
 Katarzyna 30 lat: 31.05.2013, 16:25
 Myślę, aby nie siać niepokoju co do sposobu odmawiania Tajemnicy Szczęścia. Nigdzie nie jest powiedziane, że to musi być odmówione na raz. Można rozdzielać. Kiedy byłam początkująca, zmawiało mi się ciężko: dzieliłam wtedy na 2 lub 3 części, byleby odmówić 15 modlitw w ciągu doby. Proszę zrozumieć początkujących, a czasem nasze obowiązki. A "dręczeniami" nie ma co się przejmować. W pierwszym roku dostawałam temperatury, czegoś jak ADHD, albo modlenie się tak mi nie szło, że zmawiałam mechanicznie. Naprawdę, nawet takie "doświadczenia" ukazują nam naszą słabość, ale i nasze przywiązanie do Boga, naszą miłość, skoro jednak nie porzucamy tych modlitw. Łaski płynące z tych modlitw nie polegają na komforcie modlenia się, naszym dobrym samopoczuciu, ale dają mądrość życiową i przypływ sił. Pan Bóg działa po swojemu, nie wiemy kiedy i jak, ale efekty widać.
 Wojtek: 31.05.2013, 14:28
 Do Magdy. Napiszę Ci jak ja się modlę. Staram się odmawiać TS w "całości". Zdarza się jednak, że odmawiam ją w częściach (2 lub 3). Wtedy gdy np.ktoś mi przeszkodzi, lub coś niespodzianego się dzieje. Wtedy każdą część zaczynam i kończę znakiem krzyża. Panu Bóg nie jest aptekarzem a modlitwa nie jest "formułką zaklęcia" tylko rozmową z naszym Stwórcą i Jego Matką. Najważniejsze w tym jest skupienie mysli na tych modlitwach, których ma być 15 w ciągu dnia. Zresztą praktykuje sie przecież odmawianie np. jednej tajemnicy Różańca. Prawda? Czy wtedy tajemnica różąńca nie liczy się jako modlitwa?
 michał: 29.05.2013, 13:00
 Ja mam taka prośbę jak ktoś się modli tajemnica szczęścia,a modlił to niech poprosi Boga by zgodnie ze swoim miłosierdziem rozwiązał problemy które mam ja i moi bliscy szczególnie proszę by moje przyszłe małżeństwo było udane we wszystkich sferach i o zbawienie da mnie i moich bliskich a także znajomych.Niech Bóg każdemu z Was tysiąckroć wynagrodzi za każda modlitwę.
 anna : 29.05.2013, 04:00
 Wróć do modlitwy i wytrwaj ,to szatan Cię zniechęca ,nie daj mu satysfakcji.
 zk: 29.05.2013, 01:03
 modle sie czy nie modle spotyka mnie samo zlo,tylko prosze nie mowcie mi ,ze Bog mnie doswiadcza. Bo tak jest od dziecinstwa, nie mam juz sily, trace wiare.
 łezka do w: 28.05.2013, 23:31
 Dlaczego nie można TS odmawiać na raty? Nie jest to nigdzie zaznaczone. Różaniec też odmawia się po dziesiątce. Czasem tylko jedną dziesiątkę. Ważne jest aby odmówić wszystkie 15 modlitw w ciągu dnia. Aby modlić się szczerze i ufnie. Aby te modlitwy pomagały zbliżyć się do Pana. Jeżeli ktoś chce ofiarować je w ten sposób, że odmawia je w całości to na pewno jest to bardzo dobre. Ale jeżeli ktoś tak nie daje rady i podzieli sobie TS np na dwie tury to przecież nadal będzie to modlitwa.
 b: 28.05.2013, 21:53
 odmawiałam te modlitwy chyba z pół roku i przestałam, gdyby nie te dręcenia modliłabym się dalej. Coś mi mówi aby dalej iść tą drogą, ale w moim przypadku jest to bardzo trudne. Co robić?
 w: 28.05.2013, 21:06
 Leszku' gratuluję wydostania się z nałogu, kiedy już odmówisz 15 modlitw jednego dnia ofiaruj je Panu Bogu przepraszając za grzechy, dziękując za łaski i prosząc o błogosławieństwo, powtarzaj to rzez cały rok, każdego dnia a przystępując do komunii św. przyjmuj Ciało Chrystusa klęcząc
 w: 28.05.2013, 20:54
 magdo! wszyscy moi znajomi odmawiający ts nigdy jej nie rozdzielali, jest to Twoja próba i ofiara którą zobowiązujesz się dokonać ale nie można tego robić na raty, poza tym łatwiej jest znaleźć jedną porę w ciągu dnia niż zrobić 15 przerw, muszę Ci też powiedzieć że absolutnie wszystko, nawet Twoje ciało będzie stawać Ci na przeszkodzie, wytrwaj bo warto, powodzenia
 Magda: 28.05.2013, 18:35
 Dziekuję bardzo za odpowiedź!
 Alina: 28.05.2013, 10:14
 Dziękuję Ci Mario za, modlitewne wsparcie.Pan Jezus powiedział:'gdzie dwóch,albo trzech gromadzi się w moje imię,tam ja jestem pomiędzy nimi"Będę,również w modlitwie polecać Ciebie i Twoje intencje Miłosiernemu Panu.Dobry Pasterzu ,przyjmij nas w swoje ramiona i odbierz od nas wszelki brak zaufania do Ciebie.
 qwert : 28.05.2013, 02:17
  (do IroniaZycia: (Wnioskuje ze te obietnice to taki " pic na wode" bo i tak wielki Mistrzu zrobi po swojemu.))--IroniaZycia. Modl sie Panie :Twoja wola nie moja niech sie stanie!Bog nasz i Pan nasz .Wybiera co jest najlepsze dla grzesznika i prowadzi droga do zbawienia .Milosc Boga do czlowieka jest bezwarunkowa ,Bog tak umilowal Swiat ze Syna dal dla naszego zbawienia czy to nie wystarcza dla nedznego czlowieka . Obietnice sie spelniaje jesli to o co prosimy jest zgodna z wola Boga. i prosimy z wielka wiara ze Bog wyjedna nam to co prosimy .W przeciwnym wypadku Bog daje nam to co potrzebujemy i tyle ile potrzebujemy , Tylko od nas zalezy czy przyjmiemy ta laske od Boga czy ja zmarnujemy ,zaufaj bez reszty tak jak Jezusowi zaufali Wszyscy Swieci . oddaj wszystko Matce Bozej a Maryja doprowadzi cie do Swietosci .Jezu Ufam Tobie !! Niech ci Bog Blogoslawi
 Do Magdy: 27.05.2013, 21:34
 Uważam, że na pewno można sobie rozdzielić. Tylko trzeba w ciągu jednego dnia odmówić wszystkie 15. :)
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] (65) [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Treść




[ Powrót ]
Daj plusika:
[ Strona główna ]
Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą
Katarzyna Jarosz, Tomasz Jarosz
Jest tak wiele pytań na temat miłości, które zadajesz sobie codziennie. Czy czasami masz wrażenie, że te pytania są bez odpowiedzi? Mamy dla Ciebie rozwiązanie... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2014 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej