Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki


Tajemnica Szczęścia
Jak odmawiać?
Każdego dnia należy odmówić
15 modlitw przez okres
jednego roku.
Piętnaście modlitw

PIERWSZA MODLITWA

O Jezu Chryste! Słodkości odwieczna wszystkich obejmujących Cię miłością. Radości przewyższająca wszelkie szczęście i oczekiwanie, prawdziwe Zbawienie i Nadziejo każdego grzesznika. Ty, który objawiłeś, że największym Twoim zadowoleniem jest być między ludźmi, tak że z miłości dla nich po upływie zapowiedzianych czasów przyjąłeś naturę ludzką, wspomnij sobie, o Jezu, wszystkie cierpienia zniesione od chwili poczęcia, a zwłaszcza w czasie swojej świętej Męki, jak to przewidziała odwieczna myśl Boża i jak zdecydowała wola Najwyższego.

Wspomnij sobie, Panie, że urządzając Wieczerzę Eucharystyczną wraz z uczniami, po umyciu im nóg, dąłeś swoje Najświętsze Ciało i drogocenną Krew, a udzielając pociechy z właściwą sobie dobrocią przepowiedziałeś bliską swoją Mękę. Wspomnij na smutek i gorycz, które w udręczonej Duszy odczułeś, wyznając wobec najbliższego otoczeni: "Smutna jest dusza moja aż do śmierci".

Wspomnij wszystkie obawy, niepokoje i boleści, które Twoje delikatne Ciało zniosło przed ukrzyżowaniem, kiedy po odprawieniu po raz trzeci modlitwy, oblewając się krwawym Potem, zostałeś zdradzony przez swojego ucznia Judasza, aresztowany przez wybrany naród, oskarżony przez fałszywych świadków, niesprawiedliwie sądzony przez trzech sędziów tuż przed uroczystym świętem Wielkanocy czyli Paschy. Wspomnij, że przywiązano Cię do słupa i rozdarto Ciało biczami, że byłeś obnażony z własnych szat i odziany w inny strój na pośmiewisko, że Cię ukoronowano cierniami do ręki włożono trzcinę, zasłonię to oczy i twarz, że Cię policzkowano i obrzucono obelgami.

Na pamiątkę tych wszystkich zniewag i boleści, które wycierpiałeś w okresie poprzedzającym Mękę Krzyża, daj mi przed nadejściem śmierci przeżyć prawdziwą skruchę serca, szczerą i całkowitą spowiedź, odprawić godne zadośćuczynienie i otrzymać odpuszczenie wszystkich grzechów. Amen.

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje; przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DRUGA MODLITWA

O Jezu! Prawdziwa wolności Aniołów, Raju niezmąconego szczęścia, wspomnij sobie na odrazę i smutek, które odczuwałeś, kiedy nieprzyjaciele otoczyli Cię jak wściekłe lwy i tysiącami zniewag, policzkowaniem, kaleczeniem i innymi wymyślnymi udrękami prześcigali się w zadawaniu cierpień. Ze względu na te tortury i na stek obelżywości, błagam Cię, Boski Zbawicielu, wyzwól mnie z więzów wszystkich nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, a roztaczając błogosławioną opiekę prowadź drogą doskonałości do zbawienia wiecznego. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


TRZECIA MODLITWA

O Jezu! Stworzycielu nieba i ziemi, którego żadna rzecz nie może ograniczyć ani objąć, Ty który ogarniasz i zespalasz wszystkich swoją potęgą, wspomnij sobie na gorzką boleść, którą odczuwałeś, kiedy kaci, przywiązując Twoje święte ręce i nogi do krzyża, przeszyli je na wylot grubymi, stępionymi gwoździami. Rozciągając Cię z niesłychanym okrucieństwem na krzyżu, nie syci Twych cierpień, miotali obelgami na wszystkie strony i dając upust swojej wściekłości, powiększali Twoje Rany przez zadawanie dodatkowych katuszy.

Ze względu na ogrom cierpień, których doświadczyłeś podczas ukrzyżowania, daj mi Twoją świętą bojaźń i Twoją prawdziwą miłość. Amen

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


CZWARTA MODLITWA

O Jezu! Lekarzu niebieski, wzniesiony na krzyżu, by nasze rany uleczyć Twoimi, wspomnij na obicia i złamania, jakich doznałeś w swoich członkach, tak, że każdy z nich został w jakiś sposób naruszony. Od stóp do głów nie znaleziono miejsca na Twoim Ciele, które nie byłoby pokryte raną. W takim stanie poniżenia, zapominając o własnych cierpieniach, nie przestawałeś modlić się do Ojca za nieprzyjaciół słowami: "Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą co czynią"!

Na mocy tego bezgranicznego Miłosierdzia i na pamiątkę owej boleści, spraw, żeby pamięć o Twojej gorzkiej Męce przywiodła nas do doskonałej skruchy i przyniosła odpuszczenie wszystkich popełnionych grzechów. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


PIĄTA MODLITWA

O Jezu! Zwierciadło odwiecznego Blasku, wspomnij na smutek, którego doznałeś, kiedy w świetle Boskiego poznania, rozważając nad przeznaczeniem tych, którzy mieli być odkupieni dzięki zasługom Twojej świętej Męki, widziałeś zarazem wielkie tłumy skazanych, którzy szli na potępienie z powodu rozlicznych grzechów. Żal Ci było tych nieszczęśliwych ludzi zgubionych i zrozpaczonych.

Przez to bezgraniczne współczucie i miłosierdzie, a zwłaszcza przez wzruszającą dobroć okazaną skruszonemu łotrowi współukrzyżowanemu na Golgocie, kiedy mu powiedziałeś: "Dziś ze Mną będziesz w raju!", błagam Cię o słodki Jezu, okaż miłosierdzie mnie grzesznemu w godzinę śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


SZÓSTA MODLITWA

O Jezu! Łaskawy i upragniony Królu, wspomnij na boleść, którą odczułeś, kiedy nagi jak nędzarz, przykuty do krzyża, zostałeś na tym drzewie hańby wyśmiany i wzgardzony. Wszyscy Twoi krewni i przyjaciele opuścili Cię z wyjątkiem ukochanej Matki, która stała wiernie przy Tobie podczas konania. Ty zaś poleciłeś Ją swojemu wiernemu Uczniowi, mówiąc do Najświętszej Maryi Panny: "Niewiasto, oto syn Twój" i do świętego Jana: "Oto Matka Twoja!"

Błagam Cię, o mój Zbawicielu, przez miecz boleści, który ongiś przeszył duszę Twojej Najboleśniejszej Matki, współczuj ze mną we wszystkich utrapieniach i doświadczeniach, zarówno cielesnych jak i duchowych, abym je wszystkie przezwyciężył w życiu a zwłaszcza w ostatniej godzinie przed nadejściem śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


SIÓDMA MODLITWA

O Jezu! Źródło niewyczerpanej litości, który z głęboką miłością wypowiedziałeś na krzyżu tęsknotę: "Pragnę!". Było to pragnienie zbawienia rodzaju ludzkiego. Proszę Cię, o mój Odkupicielu, rozpal pragnienia naszych serc, byśmy wytrwale we wszystkich podejmowanych czynnościach dążyli do doskonałości. Wygaś w nas całkowicie pożądliwość ciała i żądze światowe. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


ÓSMA MODLITWA

O Jezu! Słodyczy serc, niepojęta Dobroci, przez gorzką żółć i ocet, których skosztowałeś na krzyżu z miłości ku nam, spraw, byśmy godnie przyjmowali Twoje Ciało i Twoją bezcenną Krew, lekarstwo i pociechę naszych dusz, w czasie ziemskiego pielgrzymowania i w godzinie śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DZIEWIĄTA MODLITWA

O Jezu! Cnoto królewska, Radości ducha, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy zatopiony w smutku z powodu zbliżającej się śmierci, znieważony i wykpiony przez wybrany naród, opuszczony przez Ojca Twego, wołałeś głośno: "Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?"

Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, przez doznaną trwogę, abyś mnie nie opuścił podczas cierpienia i trwogi, jakie wywołuję zbliżająca się śmierć i sąd Boży. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DZIESIĄTA MODLITWA

O Jezu! Który jesteś Początkiem i Końcem wszystkich rzeczy, Życiem i Szczytem cnót, wspomnij sobie, że ze względu na mnie zostałeś pogrążony w niezmierzonych boleściach. Przez ten bezmiar cierpień, spowodowany okrutnymi Ranami, które zadały grzechy świata, naucz mnie zachowywać z prawdziwą miłością Twoje przykazania, bo one dla tych, którzy Cię kochają są łatwą i jedyną drogą do zbawienia. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


JEDENASTA MODLITWA

O Jezu! Niezgłębione źródło Miłosierdzia, błagam Cię na pamięć o Twoich Ranach, których dojmujący ból doszedł do szpiku kości i wypełnił wszystkie wnętrzności, wyrwij mnie nędznego z grzechu i ukryj mnie w głębi tych Ran przed zagniewanym Obliczem Sprawiedliwości, aż minie Twe oburzenie i słuszny gniew. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DWUNASTA MODLITWA

O Jezu! Zwierciadło prawdy, Miłości zwieńczająca wszystkie siły ducha, Znaku jedności, rozdarty i umęczony obfitym upływem godnej uwielbienia Krwi, wspomnij na niezliczone Rany, które okryły Cię od stóp do głowy. O niezmierna i totalna boleści, którą zniosłeś w swym dziewiczym Ciele z miłości ku nam. Jezu Chryste, co mogłeś nadto dla mnie uczynić? Czego jeszcze nie dokonałeś?

Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, wszystkie swoje Rany znacz drogocenną Krwią w moim sercu, abym mógł w nim ustawicznie czytać boleść i miłość Twoją. Spraw, aby przez moje przylgnięcie do Twojej Męki zaznaczył się w mojej duszy owoc Twych cierpień. Niech Twoja miłość wzrasta w niej codziennie do czasu, aż stanę przed Tobą, Skarbie wszystkich dóbr i wszystkich radości! O słodki Jezu, daj mi w życiu wiecznym, to o co Cię błagam. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


TRZYNASTA MODLITWA

O Jezu! Odwieczna Potęgo, Królu nieśmiertelny i niezwyciężony, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy opuściły Cię wszystkie siły, zarówno ciała jak i ducha, kiedy skłaniając głowę oświadczyłeś: "Wykonało się". Błagam Cię, Panie Jezu, przez zupełne wyczerpanie i przygniatający niepokój, jakich doznałeś przed dopełnieniem dzieła Odkupienia, zmiłuj się nade mną w ostatniej godzinie życia, kiedy dusza moja będzie w udręce, a serce pełne trwogi. W Tobie ufność pokładam. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


CZTERNASTA MODLITWA

O Jezu! Jedyny Synu Ojca, Blasku i Wyrazie Jego istoty, wspomnij na serdeczne i pokorne polecenie się Ojcu w ufnej wypowiedzi: "Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego". I wtedy skonałeś. Ale choć Ciało okaleczałe i zbroczone Krwią, oddając ostatnie tchnienia, przestało żyć Twa Boska moc otworzyła źródło Miłosierdzia i wylała zdroje łask odkupieńczych dla ludzkości.

Przez tę drogocenną śmierć i wszystkie jej okoliczności błagam Cię, Królu Świętych, wzmocnij mnie i dopomóż w walce przeciw szatanowi, ciału i krwi, ażebym umarły dla świata żył tylko Tobą i dla Ciebie. Proszę gorąco, przyjmij w godzinę śmierci moją pielgrzymią i wygnańczą duszę u bram wieczności. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


PIETNASTA MODLITWA

O Jezu! Usymbolizowany w życiodajnej winorośli, wspomnij na obficie broczącą Krew, która popłynęła hojnie z Twego Ciała jak wino z dojrzałych gron w tłoczni.

Przebity włócznią żołnierza, wylałeś wszystką Krew i Wodę do ostatniej kropli. Wisząc wysoko na krzyżu z opadłą Najświętszą Głową, stałeś się jak pęk zeschniętej mirry, bezwładny, odrętwiały, bez śladu życia na zewnątrz i we wnętrzu Ciała, aż do szpiku kości.

Przez gorzką Mękę i przez wylaną drogocenną Krew błagam Cię, o słodki Jezu, zrań moje serce łaską, ażeby łzy pokuty i miłości stały się dla mnie dniem i nocą tak potrzebne, jak chleb powszedni. Nawróć mnie całkowicie do siebie, aby me serce utworzyło dla Ciebie stałe mieszkanie, aby moja mowa była Ci miła, a koniec życia uwieńczony nadzieją spotkania się z Tobą w raju, gdzie mógłbym Cię chwalić i błogosławić na wieki wraz ze wszystkimi Świętymi. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!






Komentarze nie dot. modlitwy Tajemnica Szczęścia nie będą zamieszczane

Wasze komentarze:
 Ania do W: 20.07.2013, 21:13
 Witam przepraszam za pomylke ale nie wiedzialam ze jestes facetem wybacz. Pytasz czy mialam watpliwosci jak sie modlilam- mialam choc moze byly one mniejsze a teraz sama juz nie wiem co mam robic. Probuje sie modlic tak jak kiedys ale nie umiem, nie wiem dlaczego. Wydaje mi sie , ze to jest bez sensu, ze i tak nie otrzymam zadnej pomocy, odpowiedzi na moje pytania. Nie wiem co sie ze mna dzieje, problemy mnoza sie na kazdym kroku. Pomodlcie sie za mnie-prosze.
 Zdziwiona: 20.07.2013, 20:15
 'strona' sie konczy???? Przykre.....
 danuta: 20.07.2013, 13:51
 Prosze o modlitwe dla mojego synà ktury. Nic nie chce mowic i slyszec o Bogu pozdrawiam Was serdecznie
 danuta: 20.07.2013, 13:50
 Prosze o modlitwe dla mojego synà ktury. Nic nie chce mowic i slyszec o Bogu pozdrawiam Was serdecznie
 gaga: 19.07.2013, 20:06
 Dlaczego nie ma nowych komentarzy?
 V do którzy cierpią: 18.07.2013, 21:18
  Jeżeli spotyka Cię jakiekolwiek cierpienie, to pamiętaj, że natychmiast trzeba ofiarować je Bogu jednocząc się z cierpieniem Chrystusa na krzyżu. Wtedy cierpienie nie będzie Cię niszczyć, lecz stanie się wielką łaską. Nic tak nie otwiera człowieka na Boga i go tak nie może przemienić jak bezinteresowny dar z cierpienia. Dlatego niech nikt nie zmarnuje najmniejszej okazji do ofiarowywania Bogu każdego cierpienia fizycznego czy duchowego. Aby ofiarować swoje cierpienie – to znaczy zjednoczyć się z cierpieniem Jezusa na krzyżu, można się posłużyć następującą modlitwą: Panie Jezu, łączę swoje cierpienie z Twoim cierpieniem. Całego siebie mój ból fizyczny i udrękę duchową składam w Twoich ranach, bo w nich jest moje uzdrowienie.
 halina : 14.07.2013, 17:10
 Jezu proszę Cie dla syna kolego Artura który jutro zdaje teorie na prawo jazdy drugi raz o laskę aby zdał , tak bardzo go lubię mimo ze syn i on tak ranią moje i Jezu Twoje serce pogubili się w życiu Jezu Ufam Ci ze przez moją łzy umartwienia przemienią swoje życie i poznają Ciebie i będą dalsze życie po katolicku unikać grzechu i zbawiać swoją duszę Amen .
 j.p.: 14.07.2013, 01:07
 Dziekuje Ci Jezu za wszystko ,badz wola Twoja
 w: 13.07.2013, 21:09
 aniu kiedy odmawiałaś ts też byłaś pełna wątpliwości? trochę wiary, Chrystus wie co dla ciebie jest dobre, On wszystko wie, wszystko może i wszystko potrafi, nie spełnia od razu twojej prośby bo widocznie potrzebuje twojej modlitwy, niektore żony modliły się za swych mężów wiele lat ale wytrwały i Pan ich wysłuchał, a tak na marginesie jestem facetem
 Ania do W: 12.07.2013, 23:19
 Dziekuje ci droga W za slowa otuchy ale jest ciezko, nic sie w mojej sytuacji nie zmienia. On dalej twardo mowi NIE na kazde moje slowa, nawet modlitwa nie pomaga. Nie wiem czy jest sens dalej walczyc, dalej sie szarpac ze soba. Moglibysmy byc razem szczesliwi, ale wiem i czuje ze nic z tego nie bedzie. Prosze, pomodl sie za mnie, ja za ciebie tez sie pomodlilam, mysle ze taka modlitwa moze wiele zdzialac. Jezu Ufam Tobie.
 w: 12.07.2013, 22:39
 dziś na blogu bryg.blog.pl znalazł się wpis "kiedy można przerwać modlitwę" zapraszam wszystkich a zwłaszcza odmawiających TS do przemyśleń
 Jola: 12.07.2013, 12:09
 Witam. Odmawiam 15 modlitw od 12 lat bez przerwy. Gdy zaczęłam odmawiać miałam 18 lat (i byłam zbuntowanym nastolatkiem) teraz mam 30 lat i nadal czasem się buntuję:). Zastanawiać się pewnie, czy myślałam, żeby zakończyć odmawianie TS, czasami zastanawiam się, ale chyba już bez tych modlitw nie umiem żyć!!!! Gdy zdarzają się sytuacje, że już o "mały włos" mam wypaść z życiowego zakrętu Pan Jezus chwyta mnie i sprowadza na drogę. Jeśli grzeszysz, nawet bardzo grzeszysz, ale odmawiasz TS Pan Jezus pomoże Ci oprzytomnieć coś o tym wiem:) Dla wytrwałych polecam jeszcze nowennę pompejańską ja odmówiłam 3 razy i trzy razy otrzymałam pomoc a sprawy, o które się modliłam wydawały się nie do rozwiązania pozdrawiam
 Jola: 11.07.2013, 23:47
 Witam. Odmawiam 15 modlitw od 12 lat bez przerwy. Gdy zaczęłam odmawiać miałam 18 lat (i byłam zbuntowanym nastolatkiem) teraz mam 30 lat i nadal czasem się buntuję:). Zastanawiać się pewnie, czy myślałam, żeby zakończyć odmawianie TS, czasami zastanawiam się, ale chyba już bez tych modlitw nie umiem żyć!!!! Gdy zdarzają się sytuacje, że już o "mały włos" mam wypaść z życiowego zakrętu Pan Jezus chwyta mnie i sprowadza na drogę. Jeśli grzeszysz, nawet bardzo grzeszysz, ale odmawiasz TS Pan Jezus pomoże Ci oprzytomnieć coś o tym wiem:) Dla wytrwałych polecam jeszcze nowennę pompejańską ja odmówiłam 3 razy i trzy razy otrzymałam pomoc a sprawy, o które się modliłam wydawały się nie do rozwiązania pozdrawiam
 w: 11.07.2013, 21:46
 zdziwiona zajrzyj na bryg.blog.pl i napisz w komentarzu co o tym myślisz
 w: 11.07.2013, 21:46
 zdziwiona zajrzyj na bryg.blog.pl i napisz w komentarzu co o tym myślisz
 kk: 07.07.2013, 20:04
 Przypominam, że 23 lipca obchodzimy święto św. Brygidy :) wtedy też kończę odmawianie TS. Te modlitwy pomogły mi przetrwać wiele trudnych momentów podczas ostatniego roku. Warto łączyć swoje trudności z modlitwą i ofiarować w różnych intencjach.
 halina: 07.07.2013, 05:46
 Jezu Kochany Odprawiłam 9 piątków spowiedzi świętej Duch święty mnie tchną ze od wczoraj zaczęłam 5 sobót spowiedzi świętej Prosić matkę przebaczenia grzechy grzesznikom o aby Bóg przebaczył grzechy moim synom mojej kochanej rodzinie ,koledze syna który jest wrażliwy polubiłam go bardzo bo zmarła mu mama jak miał rok ma siostrę która jest bardzo chora porusza się za pomocą wózka po ulicy w domu o kulach ma 24 lat, Jezu Ufam Tobie z od dziś szczególnie otoczysz nas Opieką Kocham Cię
 luka: 06.07.2013, 22:16
 Pamietajcie modlcie sie z pokora bo predzej czy później zostaniecie rzuceni na kolana bo tylko wtedy gdy obdarci ze wszystkich marności tego świata będziecie potrafić zrozumieć tajemnicę szczęścia a jedynie pokora zdoła nas ocalić przed rezygnacją z modlitwy
 luka: 06.07.2013, 22:16
 Pamietajcie modlcie sie z pokora bo predzej czy później zostaniecie rzuceni na kolana bo tylko wtedy gdy obdarci ze wszystkich marności tego świata będziecie potrafić zrozumieć tajemnicę szczęścia a jedynie pokora zdoła nas ocalić przed rezygnacją z modlitwy
 Agnieszka: 06.07.2013, 21:07
  Od 11 miesięcy odmawiam TS. Otrzymuję wiele łask mimo że życie przynosi wiele trudności, ale że oddaję moje całe życie Bogu, ufam Jezusowi bezgranicznie on jest zawsze przy mnie a ja odmawiając tajemnicę szczęścia czuję bożą opiekęprowadzenie przez Matkę najświętszą a najpiękniejszym dowodem na to jest fakt że w dniu ! Komuni SW. mojej córeczki 2 osoby podały sobie dłonie które były sklócone a dla mnie było to już pojednanie nie możliwe ale dla BOGA NIE MA RZECZY NIE MOZLIWYCH. Ten cud sprawił że moje serce się z piersi wyrywało i chciało wręcz krzyczeć z radości dziękując Bogu za tak wilką łaskę. ,
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] (67) [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Treść




[ Powrót ]
Daj plusika:
[ Strona główna ]
Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą
Katarzyna Jarosz, Tomasz Jarosz
Jest tak wiele pytań na temat miłości, które zadajesz sobie codziennie. Czy czasami masz wrażenie, że te pytania są bez odpowiedzi? Mamy dla Ciebie rozwiązanie... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2014 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej